piątek, 29 czerwca 2012

SEKS TABU CZY NIE

Seks w cieniu kwitnącej wiśni.


Autorem artykułu jest coaxil

Ostatnio pokusiłem się o przeczytanie w „Przekroju" artykułu na temat życia seksualnego Japończyków. O ile seks Japończyków mnie w ogóle nie obchodzi, o tyle zainteresowały mnie negatywne i potencjalne katastrofalne skutki nieudanego pożycia intymnego w Japonii.
Kiedyś oglądałem dwa filmy dokumentalne na temat dwóch zjawisk społecznych występujących w Japonii. Szybko oceniłem, że z Japończykami jest coś nie tak. Ale do rzeczy. Pierwszy film był o zjawisku nazywanym hikikomori. Hikikomori to młoda osoba (najczęściej nastolatek lub młody mężczyzna), która zupełnie odcina się od realnego świata zewnętrznego. Przenosi się do wirtualnego świata gier komputerowych i telewizji. Hikikomori zamykają się w swoich pokojach i nie opuszczają ich przez całe lata. W filmie pokazano wyznanie matki, która nie rozmawiała ze swoim synem od kilku lat. Z trudem też przychodziło jej wynegocjowanie aby syn wziął prysznic co kilka miesięcy. Porozumiewali się oczywiście za pośrednictwem kartek wsuwanych pod drzwiami pokoju. Drugi film traktował o pracoholizmie Japończyków i negatywnych jego skutkach na małżeństwa. Przeciętny Japończyk całe dnie spędza w pracy. Po pracy - niemal obowiązkiem jest - często spotykać się z kolegami z pracy. W ten sposób pokazujesz wszystkim, że zależy Ci na pracy, przyszłości całej firmy i w końcu wypełniasz powszechnie przyjęty etos Japończyka - prawdziwego mężczyzny. Z żoną masz nie wiele wspólnego. A co się dzieje gdy pewnego koszmarnego dnia zmuszony jesteś odejść na emeryturę? Tego dnia zostajesz w domu z kompletnie obcą Ci kobietą, która przez wiele lat zajmowała się domem, w którym spędzałeś zaledwie kilka godzin na dobę. W filmie przedstawiono kilka takich przypadków. Wypowiadały się głównie kobiety (prawdziwy samuraj przecież nie płacze) i opowiadały, że nie mogą się odnaleźć w domu z obcym mężczyzną. Wiele takich podstarzałych małżeństw cierpi na depresję.
Już wiesz jak Japończycy potrafią sobie skomplikować życie zaburzając podstawowe relacje rodzinne. Ale to dopiero początek ich problemów. Sypnę liczbami: w przedziale wiekowym 24 - 29 lat tylko ok. 25% mężczyzn i ok. 35% kobiet w Japonii założyło własną rodzinę. Tylko 34% Japończyków uprawia seks częściej niż raz w tygodniu ( w Polsce dla porównania 67%). Wg badań Durex-a, Japończycy są najmniej aktywnym seksualnie narodem na świecie. Wiele osób pewnie powie: „no tak, ale oni są przepracowani i zestresowani i o seksie nawet nie myślą". W takim razie kto mi odpowie na pytanie: dlaczego japoński przemysł pornograficzny już dawno wartością przekroczył budżet japońskiego sektora obronnego? Japończycy myślą o seksie, i to dużo, jednak współczesny Japończyk nie wie dokładnie czym jest seks i przestał zaspokajać seksem swoje popędy płciowe.
Otaku i moe. Otaku to zjawisko uwielbienia produktów masowej kultury. Moe jest tym samym tylko w wersji hardcore, czyli na poziomie obsesji. Jeśli myślisz, że na widok postaci anime i manga w Japonii piszczą tylko nastolatki, jesteś w błędzie. W kreskówkowych lolitkach masowo zakochują się mężczyźni. Moe to mężczyzna, którego dziewczyną (żoną? kochanką?) jest właśnie taka bajkowa lolitka. Ostatnio, bodajże w New York Times zrobiono reportaż o Japończyku, którego ukochaną jest podłużna poduszka z poszewką, na której wydrukowana jest jego ukochana postać z jakiejś kreskówki. Żyją sobie szczęśliwie, razem chodzą na spacery, oglądają telewizje i uprawiają seks. Tak, uprawiają seks! A raczej ukochany uprawia, zmieniając co jakiś czas poplamioną poszewkę. Szok? U nas tak, w Japonii już się pewnie do tego przyzwyczaili. Głównymi nabywcami anime- i manga-gadżetów są czterdziestoletni ojcowie i mężowie, a cały ten rynek wart jest 10 miliardów dolarów. Jako, że wiele kobiet nie jest zaspokajana przez swoich małżonków - prosperity przeżywa męska prostytucja. Oficjalnie prostytucja w Japonii jest zakazana dlatego wynajęci panowie dla niepoznaki pokrywają cześć kosztów takiego intymnego spotkania.
Można powiedzieć, że Japończycy dostosowali się jakoś do nowej rzeczywistości i mogą sprawiać wrażenie zadowolonych - więc w czym tkwi problem? W ujemnym przyroście naturalnym. Za 40 lat liczba „młodych produkcyjnych" pracujących na emerytury „starych poprodukcyjnych" (tak, tych którzy będą siedzieć w domu z depresją) zmniejszy się o połowę. Jeśli Japonia jakoś wytrzyma ten kryzys to w 2100 roku liczba Japończyków będzie o połowę niższa (obecnie 128 mln).
Wydaje mi się, że Japończycy trochę się zapędzili. Oni pędzą od stu lat. Gwałtowny rozwój przemysłowy ostatnich dekad wyczerpał całe pokolenia. Komputeryzacja, informatyzacja, "internetyzacja" legły u podstaw rozkładu podstawowych więzi społecznych. Ten ultranowoczesny świat jaki zbudowali sobie Japończycy został skonfrontowany z cały czas obecnymi w społeczeństwie japońskim konserwatywnymi wartościami, z zasadą patriarchatu na czele. Jednak ultranowoczesny, zapracowany mąż i ojciec już dawno przestał wywiązywać się ze swoich obowiązków. Japońskie szkoły od stu lat są fabrykami robotów zaprogramowanych na kilkunastogodzinny dzień pracy. Te roboty nie zostały nauczone jak budować relacje społeczne czy w końcu po co jest prokreacja.
Uważam Japonię za królika doświadczalnego ludzkości. Japończycy jako pierwsi zapłacą cenę za nadmierny rozwój, za zbyt szybkie tempo życia. Świat cały czas się rozwija ale gdzieś muszą być granice. Japonia te granice przekroczyła lub właśnie ją przekracza. Japonia osiągnęła najwyższy poziom technologiczny, który polega głównie na postępującej wirtualizacji ("internetyzacji") i zniekształceniu stosunków międzyludzkich, ze stosunkami płciowymi włącznie, co w perspektywie czasu może okazać się katastrofalne.

---
Łukasz Dudek - blog
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
CO MYŚLĄ EMERYCI O SEKSIE--RZĄD DYMA NAS CODZIENNIE !!!!!

wtorek, 26 czerwca 2012

SRKS I OBAWY EMERYTÓW

Czego w łóżku boją się starsi panowie? Czy problemy seksualne mężczyzn w starszym wieku różnią się od problemów młodszych panów? Sprawdź! Jaka samoocena, taki seks starszych mężczyzn... /©123RF/PICSEL Aby uzyskać odpowiedź na pytanie, jakie problemy zdarzają się mężczyznom w starszym wieku, zadano badanym pytania o charakterystyczne dla nich trudności, które wystąpiły podczas ich stosunków seksualnych w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Niemal co dziesiąty wymienił niepełny wzwód członka przed stosunkiem lub podczas stosunku. Zbyt małe potrzeby seksualne zadeklarowało 7,9 proc. badanych mężczyzn. Problemy w osiągnięciu orgazmu wskazało 4,6 proc. z nich. Tylko 1,3 proc. badanych za trudność uznało zbyt małą chęć współżycia w porównaniu z potrzebami partnerki. Odpowiedzi badanych na pytanie dotyczące dysfunkcji erekcji wskazują, że tego typu kłopoty ma prawie co trzeci z badanych mężczyzn, w tym niemal co ósmy mężczyzna w wieku 50-59 lat (13 proc.), co trzeci w wieku 60-69 lat i co drugi (55,3proc.) w wieku 70 lat i więcej. Jaki wiek, taki seks? Przyczynami pierwotnymi tej dysfunkcji u starszych mężczyzn mogą być takie czynniki, jak zmniejszenie się poziomu testosteronu, pogarszanie się stanu zdrowia i ogólnej wydolności organizmu, a także - być może to kwestia najważniejsza - zmniejszenie się lub utrata pożądania do kobiet bądź do stałej partnerki. REKLAMA Mężczyznom po 50. roku życia zadano wiele pytań, aby uzyskać obraz ich podejścia do dysfunkcji erekcji. Trzy czwarte respondentów (72,1 proc. - suma odpowiedzi "Zdecydowanie się zgadzam" i "Zgadzam się") było zdania, że problemy z erekcją pojawiające się w starszym wieku są czymś naturalnym. Dwie trzecie badanych (66,2 proc.) uważało, że zaburzenia te nie są domeną osób starszych, ale zdarzają się mężczyznom w różnym wieku. Dla ponad połowy badanych mężczyzn zaburzenia erekcji mają podłoże zarówno psychiczne, jak i fizjologiczne, zdrowotne. Zdaniem 6,1 proc. respondentów mają one pochodzenie raczej/lub tylko psychiczne, a dla prawie co trzeciego badanego (28,9 proc.) zaburzenia erekcji to problem raczej/lub tylko fizjologiczny, zdrowotny. Jaka samoocena, taki seks Badani dostrzegali też ważne, negatywne konsekwencje dysfunkcji erekcji. Prawie dwie trzecie z nich (60 proc.) uważało, że problemy z erekcją wpływają na samoocenę mężczyzny. Co czwarty respondent (24,9 proc.) stwierdził, że jego zdaniem mężczyzna, który nie jest w stanie utrzymać erekcji, nie jest w pełni wartościowy. Twierdzili tak zwłaszcza mężczyźni w wieku 60-69 lat. Mężczyźni relatywnie często (41,7 proc.) są zdania, że zaburzenia erekcji mogą doprowadzić do rozpadu związku (lub przynajmniej mieć negatywny na niego wpływ). Respondenci prezentowali zróżnicowane postawy wobec podjęcia i przebiegu leczenia dysfunkcji erekcji. Co trzeci badany (30,3 proc.) był zdania, że nie ma możliwości przeciwdziałania problemom z erekcją u osób starszych. Przeciwnego zdania był co czwarty ankietowany (24,5 proc.). Prawie połowa badanych mężczyzn (suma odpowiedzi "Raczej się zgadzam", "Zdecydowanie się zgadzam" - 46,4 proc.) uważała, że zaburzenia erekcji można zwalczyć, stosując odpowiednie środki farmakologiczne. Panowie leczą się bez konsultacji z lekarzem Dla wielu mężczyzn dysfunkcje erekcji i ich leczenie to nadal sprawa bardzo osobista lub wręcz wstydliwa. Ponad jedna trzecia (37,3 proc.) badanych była zdania, że leczenie zaburzeń erekcji powinno być zachowane w tajemnicy. Niemal tyle samo respondentów (33 proc.) ma w tym zakresie poglądy ambiwalentne. Wielu mężczyzn rozumiało i akceptowało fakt, iż kłopoty z erekcją dotyczą także ich związku. Większość z nich (59,7 proc.) wyraża pogląd, że partnerka powinna wspierać partnera w trakcie leczenia impotencji. Wiedza na temat zaburzeń erekcji i możliwości ich leczenia nie determinuje podejmowania decyzji o leczeniu (wspomaganiu farmakologicznym). Pomimo że 75,3 proc. badanych mężczyzn słyszało o tabletkach na poprawę potencji, to tylko 8 spośród tych osób, których dotyczy dysfunkcja erekcji, stosuje takie środki (w tym 2,4 proc. bez konsultacji z lekarzem). Na zadowolenie z seksu wiek nie ma wpływu! Zbadano zależność między samooceną życia seksualnego mężczyzn a ich wiekiem w minionych czterech tygodniach. Mężczyźni zostali podzieleni na trzy grupy wiekowe (50-59, 60-69 i 70 i więcej lat). Silna dodatnia korelacja wystąpiła w przypadku oceny poziomu pożądania (0,464). Mężczyźni młodsi znacznie wyżej niż starsi oceniali swój poziom pożądania. Podobnie było z poziomem ogólnego zadowolenia z życia seksualnego (0,348). Zależność między wiekiem a poziomem zadowolenia ze związku seksualnego z partnerką, choć statystycznie istotna, okazała się raczej niska (0,293). Wysoki współczynnik korelacji wystąpił natomiast w przypadku oceny pewności, że mężczyzna mógłby mieć i utrzymać wzwód (0,500). Oznacza to, że u mężczyzn starszych pewność ta jest znacznie niższa. Zbadano także zależność między wiekiem a znaczeniem seksu w życiu mężczyzny. Dodatni współczynnik korelacji (0,447) wskazuje, że w młodszej grupie wiekowej seks odgrywa zdecydowanie bardziej istotną rolę niż w przypadku mężczyzn starszych. Okładka książki "Seksualność Polaków" autorstwa prof. Zbigniewa Izdebskiego /INTERIA.PL Zaprezentowany fragment pochodzi z książki prof. Zbigniewa Izdebskiego "Seksualność Polaków na początku XXI wieku". Książka wydana zostanie przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. Śródtytuły pochodzą od redakcji. "Chciałoby się powiedzieć - nieco górnolotnie - że doczekaliśmy się 'Polskiego Kinseya'. Trwało to długo: pierwsze opracowania Kinseya - pioniera badań nad seksualnością człowieka - pochodzą z połowy XX wieku. (...) Trzeba wyraźnie podkreślić, że opracowanie to stawia nas w absolutnej czołówce światowej nauki o seksualności współczesnego człowieka" - tak o książce wypowiada się prof. Andrzej Jaczewski. "Niewiele jest w piśmiennictwie światowym prac tego typu i książkę można uznać za znaczącą w rozwoju nauki" - komentuje książkę prof. Zbigniew Lew-Starowicz. Źródło informacji:

poniedziałek, 18 czerwca 2012

11 Rzeczy o penisie o których nie miałeś pojęcia.

Autorem artykułu jest Malandro

Czasami wydaje się nam że s słyszeliśmy/widzieliśmy już wszystko. Oto 11 faktów dotyczacych penisa i seksu o których mogłeś wcześniej nie wiedzieć.

1. Palenie papierosów może skrócić Twojego penisa nawet o 1 centymetr! Erekcje wymagają odpowiedniej sprawności naczyń krwionośnych. Substancje zawarte w papierosach upośledzają czynność układu krwionośnego obniżając tym samym siłę wzwodu. Palenie zmniejsza również ilość ejakulatu (wytrysku), obniża ilość plemników oraz upośledza ich funkcje.

2. Orgazm u mężczyzny trwa średnio 6 sekund, u kobiety natomiast 23. Oznacza to że jeżeli kobietom rzeczywiście zależy na równouprawnieniu powinny zadbać o co najmniej 4 orgazmy mężczyzny na każdy ich jeden.
adam
3. Najstarszym stworzeniem posiadającym penisa był morski skorupiak o wdzięcznej nazwie Colymbosathon ecplecticos (w tłumaczeniu: doskonały pływak z dużym penisem).

4. Okazuje się że lepiej wyglądający mężczyźni mają zdrowsze i silniejsze nasienie. Grupa hiszpańskich naukowców pokazała kilkudziesięciu kobietom zdjęcia mężczyzn z różną jakością nasienia. Na podstawie fotografii kazano im wybrać najbardziej atrakcyjnych. Wynik: najwyższe oceny dostali mężczyźni z najzdrowszą spermą.

5.Mózg nie jest Ci potrzebny przy wytrysku. Sygnał uwolnienia nasienia wysyłany jest bowiem z rdzenia kręgowego.

6.Niemieccy naukowcy stwierdzili że statystyczny stosunek trwa 2 minuty 50 sekund. Co ciekawe w odczuciu kobiet trwa on 5 minut 30 sekund. Nie wiadomo skąd wynika ta rozbieżność.

7. Powiększenie prostaty może powodować zarówno zaburzenia erekcji jak również przedwczesny wytrysk. Jeżeli masz problemy z którymkolwiek z powyższych odwiedź czym prędzej swojego lekarza.

8. Człowiekiem który za pomocą swojego penisa pozbawił dziewictwa najwięcej kobiet był prawdopodobnie Fatefehi - król wysp Tonga. W latach 1770-1784 pozbawił on dziewictwa 37 800 kobiet co daje siedem dziewic dziennie.

9. Penis człowieka jest 4-5 razy dłuższy od członków niektórych przedstawicieli naczelnych. Penis goryla ma np.: zaledwie 3centymetry.

10. Długość penisa większości mężczyzn wynosi  pomiędzy 13 a 15 centymetrów. Co ciekawe niezwykle duży odsetek mężczyzn nie jest zadowolony z wymiarów swojego prącia i chciałoby powiększyć swoją męskość gdyby tylko znało sposób.

11.Najczęstszą przyczyną uszkodzeń penisa jest zbyt energiczna masturbacja.
Informacje pochodzą z Amerykańskiego wydania Mens Health.
Więcej ciekawostek na temat penisa znajdziesz na stroniewww.powiekszacz.pl
--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 14 czerwca 2012


Podryw na portalach społecznościowych

Autorem artykułu jest Praktyczne porady

Portale społecznościowe to znakomite narzędzie do podrywania. Szczególnie osoby nieśmiałe często z nich korzystają do zrobienia wstępnego wywiadu i selekcji kandydatek.
Ich dużą zaletą w kwestii podrywu jest to, że mimo aury „społeczności” są to głównie narzędzia do podglądania nawzajem swojego życia. Można się z nich sporo dowiedzieć. Konkurencja jednak nie śpi i działania na portalu społecznościowy muszą być dobrze przemyślane. Czas zacząć podrywanie na serwisach społecznościowych!
Zacząć musisz od budowy własnego profilu. Musi być ciekawy bo jeśli zginie w tłumie to Twoje szanse przepadną razem z nim. Główne zdjęcie to podstawa. Musi przyciągać wzrok ale niech nie będzie wulgarne. Możesz sobie w ten sposób narobić więcej problemów niż zyskać. Pozostałe zdjęcia też muszą być ciekawe. Bądź na nich w centrum uwagi podczas robienia ciekawych rzeczy. Ordynarnie się też lansuj. Na pierwszy rzut oka może to być śmieszne ale w stylistyce portalu społecznościowego jest to akceptowalne a nawet pożądane. Uważaj tylko na zbytnie samochwalstwo – to zawsze źle wychodzi. Nie bądź też ekshibicjonistą publikującym o sobie wszystkie możliwe informacje. Tajemniczość jest zawsze w cenie. Staraj się też nie koloryzować za bardzo i nigdy nie kłam! Odrobina naginania rzeczywistości to w kontaktach damsko – męskich rzecz naturalna, zwłaszcza na początku znajomości i drobnostki są potem puszczane w niepamięć bądź są okazją do stworzenia anegdot. Poważne kłamstwa jednak zawsze wychodzą na jak i jeśli szukasz kogoś na poważnie to może się to okazać katastrofalne w skutkach.
Kiedy upatrzysz sobie już dziewczynę to napisz do niej bezpośrednio. Nie baw się w komentarze pod zdjęciami. Traktuj je co najwyżej jako dodatek po wysłaniu wiadomości. Sama treść wiadomości musi być ciekawa, oryginalna i dobrze zatytułowana. Urwane zdania to niezły chociaż oklepany sposób na tytułowanie wiadomości. Jeśli chcesz podrywać w Internecie to musisz mieć lekkie pióro (klawiaturę?). Spróbuj nawiązać do czegoś na jej profilu. Mogą to być podobne zainteresowania a także jakieś zdjęcie. Cokolwiek byle tylko mieć punkt zaczepienia a nie komplementować po prostu jej wyglądu bo takich wiadomości czytała już co najmniej dziesiątki i większość, jeśli nie wszystkie, zignorowała. Jeśli wybrałeś sobie na cel kobietę bardzo atrakcyjną to musisz wiedzieć, że takich wiadomości jak Twoja trochę otrzymuje. Liczba wszystkich wiadomości może nawet przekraczać setkę dziennie. I to bardzo wyraźnie. Jeśli Twój profil nie będzie przyciągał uwagi to możesz być całkowicie zignorowany, nawet bez czytania wiadomości. Trzeba się z tym liczyć na portalach społecznościowych, bo to nie serwis randkowy.
Jeśli zdobędziesz już jej uwagę to jesteś mniej więcej w takim samym punkcie jak po nawiązaniu kontaktu na ulicy czy na dyskotece. Nie masz tylko jej numeru telefonu, w najlepszym wypadku namiary przez komunikator internetowy. Postępuj spokojnie, pozostawaj trochę tajemniczy ale staraj się szybko zdobyć numer telefonu by umówić się w „realu”. Samo gadanie przez Internet do niczego nie prowadzi. Kiedy zdobędziesz już jej numer telefonu, postępuj według standardowej metody, którą do tej pory powinieneś mieć już w małym palcu.
Pomyślnych łowów!
--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 4 czerwca 2012

MIĘDZY EROSEM A SEXSEM

Między Erosem a seksem….

Autorem artykułu jest Tomasz Sobolewski

Żyjemy w czasach gdzie erosa kojarzy się z erotyzmem lub/i z pożądaniem seksualnym.
Czym jest Eros?
Eros we wczesnej mitologii jest stwórcą życia na Ziemi. ……
Gdy ziemia była jeszcze pusta i jałowa on tchnął życie w gliniane formy mężczyzny i kobiety. Używając do tego fallicznych strzał zrodził życie. Sam Eros już zawarł w sobie seks. Obok takich bogów jak Chaos, Gea (Matka Ziemia) i Tartarus (władca Hadesu) był jednym z pierwszych bogów.
Eros jest siłą, który nas przyciąga. Istotą Erosa jest to, że pociąga nas ku czemuś lub do kogoś. Seks nas tylko popycha  Eros jest pchnięciem do zjednoczenia, jedności z naszymi własnymi możliwościami oraz jedności ze znaczącymi dla nas osobami przy których odkrywamy swoją potencję i swoje możliwości. Jest tęsknotą, która prowadzi do szlachetności, poświęceń i szukania wzorców dobrego życia. Eros to stan bycia.
Różnice pomiędzy
Seks z czasem został oddzielony od Erosa. Teraz się seks określa jako stan pomiędzy wzrastającym napięciem (podniecenie) i jego wyzwoleniem.  O ile seks szuka zaspokojenia to eros jest ciągłym pragnieniem, dążeniem do rozwinięcia się.
Tam gdzie w związkach decyduje seks – dla nabrzmiałych organów szukamy przyjemności, ulgi i zaspokojenia. Dzięki erosowi chcemy tworzyć świat i być oddani. Chcemy się rozwijać i szukamy pierwiastków twórczych w sobie.
W seksie zwracamy uwagę na nasze organy i na techniki „kochania się”. Eros unosi się ponad to dzięki wyobraźni i nie manipuluje organami. Tańczy radośnie i kocha.
Seks jest potrzebą, eros pragnieniem  i właśnie ta domieszka pragnienia komplikuje miłość. Celem stosunku seksualnego jest osiągnięcie orgazmu – zaspokojenie. Eros chce penetracji – chce trwać. Eros szuka jedności poza orgazmem z drugą bliską osobą. Doświadczenia wspólnego i przekroczenia nowych wymiarów. Gdy po seksie zazwyczaj chce nam się spać, eros powala nam czuwać i delektować się bliskością drugiej osoby. I właśnie to pragnienie jedności z naszym partnerem rodzi czułość, bo to eros a nie seks jest źródłem czułości. To eros dąży do ustanowienia w pełni związku między dwiema osobami. To dwie osoby tęskniące za sobą chcą przekroczyć próg swojej samotności i poczuć autentyczną jedność.
Pragnienie chce trwania a nie zaspokojenia. Eros prowadzi nas do przekraczania samych siebie. Gdy Goethe napisał: „Kobieta prowadzi nas ku wyżynom” możemy napisać dokładniej: „Eros, napotykając kobietę, prowadzi nas ku wyżynom”. Dla starożytnych seks był czymś oczywistym. Ale dopiero wtedy gdy Antoniusz zobaczył Kleopatrę poczuł siłę erosa.
Dla św. Augustyna eros jest siłą, która prowadzi do Boga.
Szekspir również znał prawdę erosa. Miłość pomiędzy Romeo i Julią połączy ze sobą nienawidzące się rody……
---
http://tomaszsobolewski.pl/
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
szybka pożyczka